logo serwisu kredytdlafirm.biz.pl


Ubezpieczenie kredytu – czy naprawdę obowiązkowe?

Wrzesień 23, 2014

Ubezpieczenie w kredycie dla firm
Ubezpieczenie oferowane do kredytu firmowego najczęściej obejmuje śmierć ubezpieczonego oraz trwałą niezdolność do pracy. Jak na razie brzmi nieźle. Ktoś się o nas troszczy.

Jeśli uważacie, że bank robi Wam przysługę oferując ubezpieczenie przy kredycie, to się grubo mylicie. Ubezpieczenie kredytu dla firm to nic innego jak źródło dodatkowego dochodu dla banku. Znam przypadki gdzie składka ubezpieczenia stanowiła 27% ogólnej kwoty kredytu! To więcej niż bank zarobi na odsetkach i prowizji razem wziętych. Dlatego kiedy w trakcie rozmowy o ofercie, padnie hasło ubezpieczenie, należy wzmóc czujność.

Musimy brać ubezpieczenie czy nie?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, ponieważ ubezpieczenie przy kredycie dla firm możemy dostać w następujących przypadkach:

  • Sprzedawca ma założony ilościowy plan na ubezpieczenia i musi go wykonać i/lub sprzedawca dostaje premię uzależnioną od tego jak drogi będzie kredyt.

Bank działa dla zysku. Za swoje usługi każe sobie słono płacić. Z tego co na nas, czyli klientach, zarobi pokrywa koszty funkcjonowania. Podstawowym kosztem są pensje pracowników. Bankierzy już dawno zauważyli, że klient prędzej czy później po kredyt przyjdzie. Dlaczego więc mam płacić moim pracownikom ekstra premie za sprzedaż, która „sama” się realizuje? – pomyślał pewien pazerny bankier. Zapłacę im, owszem ale niech się wykażą i „wcisną” klientowi coś ekstra, na czym dobrze zarobię. Tak to działa. Między bajki można włożyć opowieści o korzyściach jakie osiągniemy wykupując ubezpieczenie. Tu nie o bezpieczeństwo chodzi, ale o pokaźne zarobki. Z tym, że nie Wasze…

  • Wynik analizy sytuacji finansowej (rating) naszej firmy jest zbyt niski by otrzymać kredyt bez ubezpieczenia.

W praktyce wygląda to tak, że kiedy nasza firma osiąga dobre wyniki finansowe, istnieje dłużej niż dwa lata, może pochwalić się stabilną pozycją na rynku, wtedy jako dobry klient dla banku, możemy negocjować i stawiać warunki. Kiedy jednak w firmie nie dzieje się dobrze, bank może uzależnić pozytywną decyzję od dodatkowego ubezpieczenia kredytu i nie będzie to tylko manipulacja sprzedawcy chcącego na nas zarobić, ale wymóg stawiany przez wewnętrzne regulacje danej placówki.

Co więc należy robić kiedy zauważymy, że nasza oferta zawiera dodatkowe koszty w postaci ubezpieczenia? Otóż moi drodzy – blefować. Tak to nie żart, wzięty żywcem z filmu o hazardzistach. Tak w pokerze jak i w negocjacjach z bankiem często o wygranej decyduje dobry blef. Musimy tak pokierować rozmową aby sprzedawca uwierzył, że nie jesteśmy uzależnieni tylko od tej jednej oferty (nawet jeśli jest to jedyny bank, do którego się w danej chwili zwróciliśmy). Ponadto brak dodatkowego finansowania, np. kredytu nie spowoduje załamania finansów naszej firmy. Choćbyśmy stali na krawędzi bankructwa, a kredyt miałby być ostatnią deską ratunku, to nie wolno dopuścić by te fakty dotarły do świadomości sprzedawcy. Gwarantuję Wam drodzy przedsiębiorcy, że kiedy doradca zorientuje się że macie przysłowiowy nóż na gardle wykorzysta to przeciwko Wam, kierując się następującą logiką – „i tak musi wziąć”.

Krótko mogę powiedzieć, że bronić się przed dodatkowymi kosztami należy ZAWSZE bez względu na to jaką mamy sytuację w firmie. W momencie kiedy doradca odkryje blef możemy przyjąć ofertę. Przynajmniej nikt nam nie zarzuci, że nie próbowaliśmy.

Kontakt | Google | Obrazki zamieszczone na stronie w oparciu o licencje Creative Commons